Nie mogę przestać myśleć o tym co się stało jakiś rok temu , nie mogę zapomnieć . Nie wytrzymuje już tego wszystkiego . Myślami jestem gdzie indziej . Każdy mi tylko współczuje a tak naprawde nie wiedzą co czuje . Nikt nie wie co dzieje się w mojej głowie od dnia O8.O5 . Najgorszy dzień mojego życia . Czemu to nie mogłam być ja , czemu ?! Czemu musze żyć bez najważniejszej osoby w moim życiu .
****
Po śmierci mojej mamy mną i moim bratem zajął się nasz tata który miał już nową żonę . Musiałam ją znosić , nienawidziłam jej . Kupowała ciaglę nam prezenty , myśląc że zastąpi nam mamę .
****
Wstałam z samego rana . Podeszłam do okna i ujrzałam mnóstwo śniegu . Kochałam zimę , śnieg i święta .
Ubrałam się w jasne rurki i kremową swterkowatą tunikę . Rozczesałam swoje długie włosy , dzisiaj postanowiłam ich nie związywać . Z szafki wyjęłam czapkę , szalik i rękawiczki . Zeszłam na dół , sniadanie już czekało w kuchni . Zjadłam płatki na mleku , pożegnałam się ze wszystkimi i wyszłam z domu . Dzisiaj szłam sama bo Natii pojechała do lekarza . Byłam już w połowie drogi . Zza zakrętu wyszedł Kajetan '' szkolne ciacho '' . Nie znałam go wogóle . Wydawał się miły , ale gdybym się z nim kolegowała to chyba wszystkie dziewczyny w skzole by mi oczy wydrapały .Przechodząc koło mnie uśmiechnął się i poszedł dalej . Zdziwiłam się bo wczesniej nawet na mnie nie spojrzał ani ze mną nie rozmawiał .Byłam już pod szkołą gdy usłyszałam dzwonek , zaczęłam biec w strone wejścia zapominając że jest ślizgo i że jest duzo sniegu . Przy samych shodach poślizgnełam się i upadłam do tyłu . Siedząc na sniegu poprawiłam czapke bo spadła mi na oczy . Po chwili zobaczyłam czyjąś dłoń wyciągniętą przede mną . Spojrzałam do góry , nie mogłam uwierzyć że to Kajtek . Patrzył na mnie z uśmiechem na twarzy po czym powiedział :
- Wstań bo się przeziębisz a chyba nie chcesz siedziec w domu w tak ładna pogodę - zaśmiał się lekko . Złapał go za rękę po czym wstałam .
- Dziękuje - uśmiechnęłam się do niego po czym weszłam do szkoły . Rzeczy zostawiłam w szatni i poszła do sali . Tak minęły mi dwie lekcje . Na trzeciej już była Natti , wiec nie siedziałam sama już na lekcjach . Po szkole poszliśmy w nasze miejsce , siedział już tam Marcin , Kasia I Szymon .
~~~~~~~~
Pierwszy rozdział mam już za sobą . Mam nadzieje że się będzie podobał .
Komentujcie : *
+ podawajcie swoje blogi będę komentować : p
Śliczne :* <3
OdpowiedzUsuń