środa, 8 grudnia 2010

O2 .

 .. Po szkole poszliśmy w nasze miejsce , siedział już tam Marcin , Kasia I Szymon . 

Długo siedzieliśmy tam , przez ten czas odrobiliśmy lekcje . Tak to dziwne .. Zima a my lekcje odrabiamy po za domem . Nasze miejsce to stary opuszczony domek na początku lasu , nie daleko naszego osiedla . Lubiliśmy tam spędzać czas . Nagle dostałam sms , nieznany numer : '' Mam nadzieje że drugi raz nie będziesz leżała w śniegu '' . Nie wiedziałam od kogo mógłby być ten sms , nagle Kaśka zapytała:
- Od kogo to ? 
- Sama nie wiem , nieznany numer .. - spojrzałam na nią z uśmiechem
- Masz nowego adoratora - Szymon powiedział śmiejąc się i poruszając brwiami raz w góre raz w dół .
- Tak już zapewne - zaśmiałam się i schowałam telefon do kieszeni .  Cały czas myślałam o tym sms . Nie dawało mi to spokoju . Siedziałam w domu i czytałam książkę siedząc na parapecie . Straciłam kontrole nad czasem , gdy spojrzałam na mój fioletowy zegarek na ręce była już 22.OO . Poszłam wziąć prysznic i położyłam się do łóżka . 

****

Rano obudził mnie melodyjny dźwięk budzika . Była 6.2O . Odbyłam poranną toaletę . Ubrałam się dziś w leginsy które pięknie eksponowały moje długie , szczupłe nogi i do tego luźna koszulkę na ramiączka z tweetem i sweterek szary . Zeszłam na dół , nikogo w domu nie było tylko tosty na stoliku i kartka 
'' Odwiozłem Patryka do szkoły , Patiie poszła już do pracy , wrócę dziś późno .
Proszę nie kłóć się z Patiie . Tata ''
Taak , postaram się . Chyba że znowu mnie zdenerwuje . Wzięłam tosta w rękę , założyłam swoją kolorową kurtkę do tego buty emu fioletowe , zawiesiłam torbę na ramieniu i wyszłam . Zamknęłam drzwi i ruszyłam do szkoły . Dzisiaj doszłam bezboleśnie do szkoły . Zostawiłam rzeczy w szatni i poszłam na lekcje . Francuski lubiłam ten język . Siedziałam sama bo Natiie miała wtedy angielski . Siedziałam w 3 ławce pod oknem .  Wpatrywałam się w nie jak zaczarowana .  Nagle usłyszałam jak ktoś odsuwa krzesło przy mojej ławce . Odwróciłam głowie i ujrzałam Kajtka , on tylko spojrzał i się uśmiechnął . Rozejrzałam się po klasie , było jeszcze 3 wolne ławki . Nie wiedziałam co jest w ogóle granę . Siedziałam bazgrząc coś w zeszycie nagle Kajtek podsunął mi kartkę ..

~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Rozdział taki sobie .. i tak wiem że nikt nie czyta .. : < 
no ale trudno .

3 komentarze:

  1. Opowiadanie jak na początku może być , mam nadzieje że rozkręci i się nie mogę się doczekać następnego rozdziału. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. opowiadnie świetne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Normalnie super one są pisz dalej

    OdpowiedzUsuń